Nowocześnie, czyli właściwie najprościej.

Koniec z licznymi ozdobami i masą wnęk. Teraz wszystko otrzymujemy „na widelcu”. Do tego szafki otwierane na dotyk. Architekci i projektanci wychodzą z oczywistego założenia, że im mniej urozmaiceń, tym większe wrażenie. I to, trzeba przyznać, sprawdza się idealnie. Z początku przyjmowano te rozwiązania w hotelach i willach, obecnie decyduje się na nie coraz więcej osób prywatnych.

Może Ci się także spodobać...